<< Powrót

PORAŻKA PO DOBREJ GRZE.

dodane 01.09.2022 o 09:12
News

W sobotnie sierpniowe popołudnie o godzinie 17:00 zespół Celulozy Kostrzyn nad Odrą zmierzył się z zespołem Czarnych Żagań. Było to dwudzieste piąte spotkanie pomiędzy tymi zespołami. Dziewięć razy wygrywała Celuloza, jedenaście Czarni Żagań a sześć razy padał remis. Zespół gości, przed tym meczem mógł pochwalić się dziewięciopunktową zdobyczą przy czteropunktowej papierowych. Jest to zespół z większym doświadczeniem niż Celuloza. Już przed meczem można było poczuć atmosferę spotkania poprzez licznie zgromadzonych kibiców, sklepik klubowy, pyszne jedzenie oraz intensywną rozgrzewkę obu drużyn.

TS Celuloza Kostrzyn nad Odrą – Czarni Żagań 1:4 (0:1)

Sędziowie: Marcin Czerwiński (główny), Łukasz Pakuła, Dawid Karbowiak.
Bramki: Banda (60’) - dla Celulozy, Strugaru (8’, 83’ i 87’), Chruścicki (56’) dla Czarnych.
Żółte kartki: Klebieko (75’) w Celulozie, Glanc (63’) i Ganczarek (63’) w Czarnych. 
Celuloza: Kodzis, Bakalarz (84’ Czereda), A. Misun (46’ Jacewicz), Klebieko (88’ Lencewicz), Żytyński, M. Misun, Banda, Zagacki, Jankowski, Migdal (73’ Hipsz), Markowski
Czarni: Jeżak, Szczęch, Chruścicki (78’ Kiciński), Urban (80’ Kuleczka), Glanc, Gancxarek, Strugaru (88’ Dułak), Piechowiak, Szkarapat, Kojda (70’ Chabiniak).

Pierwszy kwadrans zdecydowanie dla gości, którzy swoją przewagę potwierdzili w ósmej minucie zdobywając bramkę po błędzie naszego obrońcy, który nie trafił w piłkę, co wykorzystał zawodnik gości. Celuloza miała problemy z kreowaniem akcji bramkowych. Czarni Żagań grali bardzo dojrzałą piłkę. W siedemnastej minucie powinno być 0-2, ale fantastyczną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy Adrian Kodzis. Do trzydziestej minuty papierowi byli bezradni, goście prowadzili grę i byli lepsi. Ostatni kwadrans pierwszej połowy to już zdecydowanie odważniejsza gra Celulozy. W 30 minucie sytuacje sam na sam obronił bramkarz gości. 39 minucie była jeszcze jedna próba kostrzynian, lecz Mateusz Banda strzelił koło słupka. Do przerwy widniał wynik 0-1. Zespołem lepszym byli Czarni Żagań. W drugiej połowie mimo dwóch celnych niegroźnych strzałów gości, przeważała Celuloza. W 53 minucie powinien być remis, gdy sytuacji sam na sam z bramkarzem w polu karnym nie wykorzystał Mateusz Banda. Jak brzmi piłkarskie porzekadło „Niewykorzystane sytuacje się mszczą”, bo w 55 minucie ładną podcinką Czarni Żagań podwyższyli na 0-2. Wydawało się, że ta bramka mogła zamknąć mecz mimo, że do końca było jeszcze sporo czasu. Nic bardziej mylnego i w 60 minucie po ładnej wrzutce w pole karne fantastycznym wykończeniem popisał się Mateusz Banda i Celuloza złapała kontakt. Po tej bramce kostrzynianom wróciły nadzieje na korzystny wynik. Ataki na bramkę gości nabrały rozpędu. Głównie ze stałych fragmentów gry. W 63 minucie z rzutu wolnego uderzał Ernest Markowski, ale wspaniałą interwencją popisał się bramkarz Czarnych. Kolejny rzut wolny dla Celulozy i znowu na posterunku znalazł się bramkarz. Goście opowiedzieli dwoma groźnymi strzałami, ale Gabriel Kodzis nie dał się pokonać. Mimo, że Celuloza strzelała, walczyła, robiła co mogła, żeby wyrównać, to zawodnik przyjezdnych w 82 minucie strzelił w długi róg i pokonał naszego bramkarza. Było 1-3. Po tej bramce z papierowych zeszło powietrze i wiara w korzystny wynik. Na domiar złego w 89 minucie goście podwyższyli na 1-4. Wynik zdecydowanie nie odwierciedla przebiegu meczu, bo w drugiej połowie Celuloza powinna strzelić minimum dwie bramki. Papierowi swoją grą nie zasłużyli na taki wymiar kary. Brawa za walkę i ambicje. Duży szacunek należą się również kibicom, którzy do końca wspierali swój zespół mimo niekorzystnego wyniku. Robili wszystko, aby pomóc naszym zawodnikom. W następnej kolejce Celuloza pojedzie do Nietkowa na mecz z Odrą. Zapraszamy na transmisję live na naszym Facebooku.

Wyświetleń: 72